Czy mamy wpływ na zmiany klimatu?

Sprawy Miasta » Oszczędzanie energii » Czy mamy wpływ na zmiany klimatu?

  • Ziemia w naszych rękach /thewallpapers.org
    Ziemia w naszych rękach /thewallpapers.org

      Od kilku lat mówi się coraz częściej i głośniej o zmianach klimatu Ziemi spowodowanych wzrostem stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Naukowcy straszą nas ociepleniem, którego skutkami mają być susze, huragany, katastrofalne ulewy i powodzie. O co w tym wszystkim chodzi? Spróbujemy to wyjaśnić.

      Dwutlenek węgla o wzorze chemicznym CO2 to bezbarwny, bezwonny gaz powstający w wyniku spalania materiałów zawierających węgiel atomowy. Węgiel atomowy znajduje się w różnych substancjach, np. jest obecny w węglu kamiennym i brunatnym, gazie ziemnym, w drewnie, tworzywach sztucznych, ale również w pożywieniu, roślinach i prawie we wszystkich materiałach organicznych.

      Dwutlenek węgla powstaje również w trakcie fermentacji, kiedy to drożdże przetwarzają cukier (też zawiera węgiel!) na alkohol, w trakcie rozkładu materii organicznej (gnicie, butwienie) oraz jest obecny w wydychanym przez nas i zwierzęta powietrzu. Skoro zatem dwutlenek węgla był zawsze w atmosferze, w powietrzu którym oddychamy, to skąd nagle pojawił się problem i wszyscy wokoło martwią się o wzrost poziomu CO2 w atmosferze?

      Mniej więcej do końca XVIII wieku ilość dwutlenku węgla w powietrzu była stała, gdyż gaz ten powstawał w wyniku naturalnych procesów, takich jak wybuchy wulkanów, rozkład materii organicznej, spalania drewna, fermentacji i oddychania organizmów żywych. Było go akurat tyle, że przyroda dawała sobie z nim radę bez większych problemów. Rośliny wychwytywały CO2 z atmosfery i w procesie fotosyntezy przetwarzały go w glukozę (cukier), używaną do budowy komórek, tkanek i jako materiał energetyczny podtrzymujący życie.

      Powstający w sposób naturalny CO2 był w całości zużywany przez przyrodę w procesach fotosyntezy i utrzymywał się na stałym poziomie ok. 150 ppm (cząsteczek CO2 na milion cząsteczek powietrza). Począwszy od XVIII wieku, kiedy to rozpoczął się rozwój przemysłu, a wraz z nim spalanie węgla kamiennego i innych paliw kopalnych, zawartość CO2 w atmosferze coraz szybciej rośnie i obecnie zbliża się do 400 ppm. CO2 powstający w sposób naturalny w ciągu roku to ok. 400 miliardów ton, a w wyniku działalności człowieka (spalanie węgla, ropy, gazu, biomasy, itp.) niespełna 30 miliardów ton. Czy jest zatem czym sobie zawracać głowę? Przecież dwutlenek węgla powstający w sposób naturalny ponad 10-krotnie przewyższa ten powstający w wyniku działalności człowieka. Otóż problem jest! Przyroda już nie daje sobie rady ze wzrostem poziomu dwutlenku węgla, do czego również przyczynił się człowiek wycinając lasy...

      Rośnie zatem poziom dwutlenku węgla w powietrzu, ale dlaczego jest to groźne? Dwutlenek węgla jest tzw. gazem cieplarnianym, to znaczy przepuszcza promieniowanie słoneczne (nadfioletowe), a zatrzymuje promieniowanie cieplne (podczerwone), odbite od powierzchni Ziemi, które w normalnych warunkach zostałoby wypromieniowane w kosmos. W ten sposób dwutlenek węgla przyczynia się do podnoszenia temperatury na Ziemi. Naukowcy oceniają, że do 2100 r. temperatura na Ziemi może wzrosnąć nawet o 4 o C, co spowoduje stopienie się lodowców w górach, zanik lodu w Arktyce i na Antarktydzie, wymarcie roślin i zwierząt polarnych, podniesienie poziomu mórz o 0,5 metra, choroby tropikalne w klimacie umiarkowanym, wysuszenie żyznych obszarów rolniczych, głód, huragany, susze i powodzie.

      Co robić? Wyjście jest tylko jedno – ograniczyć emisję CO2 do atmosfery! Głównym winowajcą odpowiedzialnym za wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze jest przemysł, jednak każdy z nas może przyczynić się do tego, aby w powietrzu było mniej groźnego CO2. Sposobów jest wiele i nie są one specjalnie kosztowne, a dodatkowo pozwalają nam zaoszczędzić pieniądze.

 

Oto przykładowe działania, które każdy może podjąć prawie bez wysiłku:

  1. rozważnie i oszczędnie korzystać z samochodu, bo ograniczenie zużycia paliwa to ograniczenie emisji CO2,
  2. ograniczyć marnotrawstwo energii elektrycznej i cieplnej, bo przy wytwarzaniu energii produkuje się CO2,
  3. racjonalnie zużywać wodę, bo do dostarczenia wody i utylizacji ścieków potrzebna jest energia, a produkcja energii to emisja CO2,
  4. nie dopuszczać do marnowania żywności, bo do wyprodukowania żywności potrzeba energii, a wyprodukowanie energii to emisja CO2,
  5. segregować odpady, bo segregacja pozwala na zaoszczędzenie energii niezbędnej do wytwarzania papieru, metali i tworzyw sztucznych,
  6. kupować tylko sprzęt i urządzenia (lodówki, telewizory, zmywarki, żelazka, itd.) oszczędzające energię, bo mniejsze zużycie energii to mniejsza emisja CO2,
  7. ocieplać budynki, bo mniejsze straty ciepła to mniej energii potrzebnej do ich ogrzewania, a mniej energii to mniej CO2,
  8. używać nowoczesnego, energooszczędnego oświetlenia, bo mniejsze zużycie energii to mniejsza emisja CO2,
  9. wymienić okna na termooszczędne z szybami zespolonymi, bo ograniczają one straty ciepła, a ciepło to energia, a mniej energii to mniej CO2,
  10. stosować kolektory słoneczne do podgrzewania wody i panele fotowoltaiczne do produkcji prądu z energii słonecznej, bo pozwalają zaoszczędzić energię, a mniej zużytej energii to mniej CO2 w powietrzu.

 

      Dziesięć podanych sposobów ograniczenia zużycia energii, a pośrednio ograniczenia emisji CO2 do atmosfery, to oczywiście nie wszystko, co możemy w tej materii zrobić. Zachęcamy do kreatywnego podejścia do rozwiązania problemu wzrostu zawartości CO2 w powietrzu.

      Ograniczać stężenie CO2 w powietrzu można również bezpośrednio – sadząc drzewa i krzewy, bo rośliny wychwytują CO2 z powietrza i obniżają jego stężenie. Mamy tylko jedną, piękną Ziemię. Zróbmy wszystko aby zachować ją dla naszych dzieci i wnuków.

Bogdan Ficek, Wydział OŚR